Bądź na bieżąco
Obserwuj nas
Obserwuj nas
Kontakt

Palejowe ABC – ZŁOŚĆ

Z biegiem lat uczymy się, jak reagować i co robić, kiedy pojawia się złość. W zależności od tego, w jakim otoczeniu i wśród jakich ludzi wzrastaliśmy, możemy radzić sobie ze złością lepiej lub gorzej. Niekiedy ta emocja staje się tak trudna do zniesienia, że robimy wiele, aby tylko nie pojawiła się w naszym życiu.

Być może jako dzieci byliśmy karani w sytuacjach, kiedy pokazywaliśmy naszą złość i teraz nie potrafimy się odnaleźć w momentach, w których się pojawia. Dzieci bowiem początkowo mają łatwość w wyrażaniu i pokazywaniu swojej złości. Od razu widać po ich mimice, twarzy i całym ciele, że odczuwają tę emocję. Normalnym jest też to, że jeszcze nie potrafią poradzić sobie ze złością i z naszej dorosłej perspektywy może wyglądać to tak, jakby odczuwały ją zbyt intensywnie.

Mózg człowieka jednak rozwija się do ok. 20-25. roku życia, tak więc kilkulatek ma jeszcze wiele lat przed sobą na trenowanie swoich reakcji oraz radzenie sobie z emocjami.

Złość nie pojawia się bez przyczyny. Jeśli przyjrzymy się jej bliżej, to odkryjemy, że pod nią ukrywają się niezaspokojone potrzeby, a nawet inne emocje i stany, takie jak smutek, wstyd, osamotnienie czy przeciążenie. Kiedy pojawia się intensywna złość, zarówno z dziećmi jak i z dorosłymi, komunikacja staje się utrudniona. W tym czasie racjonalne argumenty nie działają, a mogą wręcz potęgować trudne emocje. Dbajmy więc wtedy o bezpieczeństwo fizyczne swoje, dziecka i innych ludzi dookoła, ale rozmowę zostawmy na później – kiedy dziecko będzie spokojne.

Zdarza się, że w złości mówimy rzeczy, których potem żałujemy. Co więcej – wcale tak nie myślimy, jednakże pod wpływem emocji chcieliśmy, aby komuś zrobiło się przykro. U dzieci jest podobnie. Dlatego też kiedy dziecko w złości krzyczy nieprzyjemne słowa, mówi, że jesteśmy najgorszymi rodzicami świata i już nas nie kocha, nie bierzmy tego personalnie. Oddzielenie uczuć dziecka od jego słów czy zachowania pomoże nam samym zachować tak potrzebny spokój. Pamiętajmy, że wszystkie emocje są w porządku, nawet jeśli niektóre zachowania są nieakceptowalne (i to właśnie nad tymi ostatnimi i nad ich modyfikacją warto potem pracować).

Zachowanie spokoju w sytuacji, kiedy dookoła panuje chaos, wcale nie należy do najłatwiejszych zadań. Często bowiem bywa tak, że przejmujemy emocje innych ludzi, a w szczególności tych, którzy są nam bliscy. Mamy tendencję do zbyt szybkiego reagowania i przejmowania kontroli, zamiast zatrzymania się na chwilę i zastanowienia, co tu się właściwie wydarzyło i co mogę zrobić, aby nie zaogniać sytuacji. W takich chwilach pomocne może być uświadomienie sobie tego, jakie odczucia pojawiają się w naszym ciele pod wpływem tej sytuacji oraz jakie myśli krążą nam po głowie. Zwrócenie na to uwagi zwiększy szansę na zachowanie dystansu i spokoju.

Dobra wiadomość jest taka, że skoro emocje są „zaraźliwe”, to działa to nie tylko z nieprzyjemnymi, ale również tymi przyjemnymi emocjami. Nasza reakcja na dziecięcą złość jest dla dziecka cenną lekcją, w jaki sposób można sobie radzić z nieprzyjemnymi emocjami. Jeśli tworzymy przestrzeń na wyrażanie emocji, akceptujemy je, a jednocześnie wskazujemy pomocne strategie – dajemy dziecku znać, że emocje nie są czymś groźnym, ale naturalnym, co pojawia się i mija. W ten sposób uczymy je, jak może bezpiecznie wyrażać złość, co daje mu poczucie mocy i siły, które przyda się wielokrotnie w późniejszym życiu (chociażby w okresie nastoletnim, kiedy często trzeba odmówić, aby zadbać o siebie). Jeśli jednak i nas poniesie złość, warto potem porozmawiać o tej sytuacji z dzieckiem. Nie bójmy się przepraszać za nasze zachowanie. W ten sposób dziecko uczy się, że można popełnić błędy, ale potem za nie przeprosić i naprawić sytuację.

Zdarza się, że pod wpływem nadmiernego i długotrwałego zmęczenia, braku możliwości odpoczynku, nadmiaru zadań i wyzwań w codziennym życiu będziemy coraz częściej wychodzić ze stanu równowagi w kierunku wybuchów złości. I tak jak sama emocja jest zupełnie w porządku, to jeśli dochodzi do sytuacji, w której coraz częściej krzywdzimy siebie lub dziecko, warto poszukać pomocy. Być może przydatne okaże się wsparcie psychologiczne. Czasem jednak w przypadku przemęczenia bezcenna jest pomoc z zewnątrz polegająca na odciążeniu nas z części obowiązków. Jeśli to tylko możliwe – korzystaj jak najczęściej z pomocy i wsparcia. Codzienność bywa na tyle trudna, że czasem niesienie jej na swoich barkach w pojedynkę jest zbyt trudne.

Zobacz pozostałe wpisy

2026-10-15
Jak prawidłowo pielęgnować kikut po amputacji? Praktyczny poradnik
Pielęgnacja kikuta po amputacji jest ważnym elementem powrotu do sprawności, przygotowania do protezowania oraz zapobiegania powikłaniom skórnym i funkcjonalnym. Odpowiednia higiena, codzienna obserwacja skóry, kontrola obrzęku, właściwe pozycjonowanie kończyny oraz rehabilitacja pomagają stworzyć warunki do prawidłowego gojenia i dalszego usprawniania. Sposób postępowania zależy jednak od poziomu amputacji, przyczyny zabiegu, stanu rany oraz zastosowanej metody leczenia. […]
2026-10-10
Stopa wydrążona – objawy, przyczyny i możliwości leczenia
Stopa wydrążona (pes cavus) to deformacja, w której łuk podłużny stopy jest nadmiernie wysklepiony. Sama obecność wysokiego łuku nie zawsze oznacza chorobę – u części osób jest to wariant budowy stopy, który nie powoduje dolegliwości. Problem pojawia się wtedy, gdy zwiększone wysklepienie wiąże się z nieprawidłowym rozkładem obciążeń, bólem, niestabilnością stawu skokowego, deformacją palców lub […]
2026-10-01
Aplazja – czym jest, jakie są jej przyczyny?
Aplazja to zaburzenie rozwoju, w którym określona tkanka, struktura lub narząd nie rozwija się prawidłowo albo nie dochodzi do jego pełnego wykształcenia. W ortopedii termin ten może odnosić się między innymi do niedorozwoju lub braku części kości, kończyny, jej segmentu czy poszczególnych struktur układu ruchu. Zakres zmian jest bardzo różny – od niewielkiego niedorozwoju pojedynczej […]