Skontaktuj się z nami: + 48 22 150 15 10

Nie udało Ci się dodzwonić? Nasz zespół właśnie rozmawiał z pacjentami. Prosimy zostaw swoje zapytanie a oddzwonimy na pewno, by ustalić, jak możemy Ci pomóc.

Historia Pana Andrzeja – staw rzekomy kości piszczelowej, zakażenie kości

Pan Andrzej uległ ciężkiemu wypadkowi drogowemu. Jego motocykl zderzył się z samochodem osobowym. Na skutek uderzenia doznał urazu wielonarządowego w postaci krwawienia śródczaszkowego, urazu stawu ramiennego i otwartego złamania lewego podudzia.

Złamanie typu „pilon” dalszej nasady kości piszczelowej oraz uszkodzony staw skokowy stanowiły nie lada wyzwanie dla zespołu medycznego. Pan Andrzej był wielokrotnie operowany w ośrodku, do którego trafił po wypadku. Niestety, w kończynie wytworzyła się infekcja i zapalenie kości, a panu Andrzejowi zaproponowano zabieg amputacji. Siła walki i wsparcie najbliższych nie pozwoliły mu się poddać

 

Po wielu poszukiwaniach trafił wreszcie na zespół Paley European Institute. Lekarze, po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną, zaproponowali rozwiązanie, które dało panu Andrzejowi nadzieję.

 

Zespół PEI zaproponował zastosowanie autorskiego rozwiązania opartego o technikę wydłużania kończyn – transport kostny. Zabieg polegał na usunięciu w całości zainfekowanej i martwej kości oraz zastosowaniu aparatu zewnętrznego. Wykorzystano proces osteogenezy dystrakcyjnej, podczas którego dzięki naturalnym procesom gojenia miejsce ubytku jest wypełniane nowo tworzoną tkanką kostną. Ona po pewnym czasie uwapnia się, regeneruje, przebudowuje, utwardza i pełni swoją rolę jak każda inna kość.

 

Kiedy proces leczenia dobiegnie końca, pan Andrzej zamierza zabrać swoją rodzinę na wycieczkę rowerową. Coś, co kiedyś sprawiało im wielką radość, w jednej chwili stało się nierealne na skutek nieszczęśliwego wypadku. Wizja jazdy na rowerze o własnych siłach stała się marzeniem. Perspektywa życia bez nogi budziła strach, poczucie niesprawiedliwości, a przede wszystkim utraty nadziei na dalsze normalne życie. Jednak dzięki doświadczeniu zdobytemu na Florydzie polski zespół mógł w pełni samodzielnie przeprowadzić zabieg, który przywrócił nadzieję nie tylko panu Andrzejowi, ale także jego rodzinie.