Skontaktuj się z nami: + 48 513 800 159

Nie udało Ci się dodzwonić? Nasz zespół właśnie rozmawiał z pacjentami. Prosimy zostaw do siebie kontakt zwrotny, oddzwonimy na pewno, by ustalić, jak możemy Ci pomóc.

Historia Kamila – wrodzony staw rzekomy kości piszczelowej

Poznajcie Kamila, który choruje na wrodzony staw rzekomy kości piszczelowej. Zanim trafił do Paley European Institute przeszedł 12 operacji. W grudniu 2019 roku przeszedł 13. operację. Przed Kamilem jeszcze długotrwała rehabilitacja, ale nasi specjaliści opracowali dla niego kompleksowy program powrotu do zdrowia i pełnej sprawności.

Kamil ma 23 lata i choruje na wrodzony staw rzekomy kości piszczelowej. To rodzaj zaburzenia polegający na wyginaniu kości, które prowadzi do złamania i utworzenia stawu rzekomego. W miejscu, w którym powinno dojść do zrośnięcia się dwóch odłamów kostnych, powstaje ich ruchome połączenie, czyli staw (jednak jest to ruchomość patologiczna). Do momentu złamania leczenie polega na unieruchomieniu kończyny ortezą (z objęciem kolana i uda), po złamaniu konieczne jest leczenie operacyjne. Aby uniknąć kolejnych złamań, należy wyciąć staw rzekomy i zastosować przeszczep.

Kamil do tej pory przeszedł 12 operacji. Od ostatniego złamania kości piszczelowej przez ponad rok chodził w gipsie zanim trafił do Paley European Institute.

W ubiegłym roku dzięki wsparciu samorządu lokalnego i Fundacji „Kochaj życie” trafił na konsultacje do dr. Drora Paley’a. Nasz zespół w grudniu 2019 roku przeprowadził 13. operację. Kamil niebawem rozpocznie kompleksową rehabilitację pod okiem naszych specjalistów.

Z powodu choroby Kamil większość swojego życia spędził w domu. Brak trwałych więzi z otoczeniem, rówieśnikami i ciągły strach przed kolejnym złamaniem sprawiły, że jest wycofany, niepewny siebie i zalękniony. Operacja, którą pomyślnie przeszedł dała mu nowe siły, pomogła uwierzyć, że dobre rzeczy się zdarzają, a on ma szansę na normalne życie. Co więcej sytuacja rodzinna wymaga od niego pójścia do pracy i wsparcia rodzinnego budżetu, który przez te wszystkie lata został bardzo nadszarpnięty. Dwoje starszych, schorowanych rodziców nie może już pracować. Kamil ma poczucie, że przyszedł czas, aby zadbać o rodziców i młodszą siostrę.

Chłopak odzyskał wolę walki, wyznaczył sobie cel i ma wokół ludzi, którzy mu pomogą zdobyć upragnione kwalifikacje, jakie są potrzebne do wykonywania zawodu stolarza. Miejsce praktyk i pracy już na niego czeka, ale aby ta historia mogła mieć szczęśliwe zakończenie wymaga rehabilitacji zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Trzymamy kciuki za Kamila i walczymy z nim ramię w ramię.