Skontaktuj się z nami: + 48 513 800 159

Nie udało Ci się dodzwonić? Nasz zespół właśnie rozmawiał z pacjentami. Prosimy zostaw do siebie kontakt zwrotny, oddzwonimy na pewno, by ustalić, jak możemy Ci pomóc.

08.06.2021

Palejowe ABC – ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Bycie odpowiedzialną osobą zazwyczaj kojarzy się pozytywnie. Oznacza, że realizujemy swoje obowiązki z zaangażowaniem, można na nas polegać i dotrzymujemy danego słowa.

Jeśli jednak każdego dnia odnosimy wrażenie, że wszystkie domowe obowiązki spadają na nas, w pracy musimy sprawdzać, czy inni na pewno należycie wykonują swoje obowiązki, dzieci odrabiają lekcje na czas, a dobre samopoczucie ludzi wokół zależy od nas, to najprawdopodobniej przejmujemy odpowiedzialność za sprawy, o które powinien zadbać ktoś jeszcze. Wówczas ta poszukiwana i ceniona cecha może stać się dla nas obciążeniem.

Nie wszystko bowiem można kontrolować i nie na wszystko ma się wpływ. Skłonność do nadmiernego przyjmowania odpowiedzialności, podobnie jak wiele innych niepomocnych zachowań i przekonań, może mieć swoje źródło w dzieciństwie. Dzieci, które są obwiniane za rzeczy, na które nie mają wpływu – takie jak emocje innych ludzi, finanse lub relacje rodziców, zaczynają wierzyć, że są rzeczywiście za nie odpowiedzialne. Niekiedy dorośli oczekują od dzieci, że te będą spełniały nieadekwatne do ich wieku i rozwoju oczekiwania, jak również będą opiekowały się rodzicem, zajmowały domem i innymi codziennymi sprawami. Często dochodzi również do sytuacji, w której dziecko staje się powiernikiem swojego rodzica oraz zmuszone jest do wysłuchiwania jego problemów, doradzania rodzicowi, jak również stawania po jego stronie np. w konflikcie z drugim rodzicem. Takie odwrócenie ról w rodzinie nosi nazwę parentyfikacji. Stając się opiekunem rodzica, dziecko zmuszone jest do podjęcia obowiązków i zachowań dorosłych, zanim będzie do tego gotowe. Wpływa to na nie negatywnie, zakłócając naturalny i stopniowy proces dojrzewania.

Niemniej warto pamiętać, że kiedy dzieci podejmują obowiązki adekwatne do ich wieku i rozwoju, a dodatkowo ich wysiłek jest dostrzeżony i doceniony, sprzyja to rozwojowi dziecka. Z rozwojowego punktu widzenia jest wręcz wskazane, aby dzieci miały swoje codzienne zadania i obowiązki. Kluczowe jednak jest to, aby były one dopasowane do możliwości dzieci. Zupełnie naturalną sprawą jest również sytuacja, kiedy w przypadku chwilowej niedyspozycji lub choroby rodzica, starsze dziecko przejmuje opiekę nad młodszym rodzeństwem czy domem. W takich chwilach warto docenić odpowiedzialność i zaangażowanie dziecka, dając mu również do zrozumienia, że sytuacja jest przejściowa.

To, co natomiast może być czynnikiem ryzyka w przypadku przedłużającego się i długotrwałego odwrócenia ról w relacji rodzic-dziecko, to niepełnosprawność rodzica, choroba lub niepełnosprawność, która dotyka innego członka rodziny (rodzeństwo dziecka, dziadków), trudności emocjonalne rodzica, nadużywanie alkoholu przez opiekuna czy też brak wsparcia od innych dorosłych.

Pomoc w domu nie powinna odbywać się kosztem zdrowia emocjonalnego lub fizycznego dziecka lub nastolatka. Nie powinna też zakłócać ich obowiązków szkolnych czy relacji z rówieśnikami.

Dzieci nigdy nie powinny nieść na sobie ciężaru odpowiedzialności za bezpieczeństwo rodziny, szczęście rodziców lub ich emocje. Jeśli chodzi o te ostatnie, to ważne jest, aby dorosły dawał dzieciom przykład w procesie uczenia się radzenia sobie z emocjami. Dla niektórych osób informacją zmieniającą ich punkt patrzenia na świat jest to, że sami jesteśmy odpowiedzialni za to, w jaki sposób interpretujemy spotykające nas wydarzenia oraz jak się w związku z tym poczujemy i zareagujemy. Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że osobą odpowiedzialną za ich uczucia są w rzeczywistości oni sami. Działania i zachowania innych ludzi stanowią pewnego rodzaju wyzwalacze, jednakże przyczyna każdego uczucia leży w nas.

Można to wytłumaczyć w prosty sposób: różni ludzie na ten sam bodziec mogą reagować w odmienny sposób. Nasza reakcja na określone słowa, wydarzenia, sytuacje, a nawet kolejne etapy życia jest wypadkową dotychczasowych doświadczeń, przekonań, wartości i oczekiwań. Sposób, w jaki reagujemy na bodziec zewnętrzny, determinuje nasze reakcje.

Wzięcie odpowiedzialności za swoje uczucia wywołane zachowaniem kogoś innego nie oznacza, że akceptujemy, usprawiedliwiamy lub zgadzamy się na takie zachowanie. Oznacza to po prostu, że przyjmujemy nasze emocje, jakiekolwiek by one nie były. Dotyczy to zarówno tych przykrych, ale też przyjemnych emocji. Załóżmy, że czujemy się świetnie, lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Nasze potrzeby są zaspokojone, oczekiwania spełnione, wszystko układa się po naszej myśli. Jeśli jednak sądzimy, że to dobre samopoczucie to zasługa kogoś innego, to niejako oddajemy stery do naszego samopoczucia komuś innemu. Bo jeśli ta druga osoba zniknie, to utracimy zewnętrzne źródło swoich przyjemnych uczuć i pojawi się samotność, złość, smutek, albo lęk. Uzależniając swoje emocje od drugiej osoby, zrzekamy się części naszej wolności i skazujemy się na rozczarowanie i niezadowolenie spowodowane tym, że ktoś nie odpowiada na nasze oczekiwania.

Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak to działa w praktyce następnym razem, kiedy dziecko lub partner/ka zrobi coś, co odebrałeś jako bolesne, złośliwe, niewdzięczne itp. pomyśl przez chwilę, co stało za ich reakcją? Jak myślisz, dlaczego w tym momencie wybrali akurat taki, a nie inny sposób komunikacji? Co chcieli uzyskać? Czego potrzebowali? Kiedy dostrzeżesz prawdziwą intencję ukrywającą się za zachowaniem drugiej osoby, łatwiej będzie Ci zadbać o siebie. W końcu to, co usłyszałeś, było tak naprawdę informacją o tej drugiej osobie i o jej niezaspokojonych potrzebach lub niespełnionych oczekiwaniach, a nie o Tobie.