Skontaktuj się z nami: + 48 513 800 159

Nie udało Ci się dodzwonić? Nasz zespół właśnie rozmawiał z pacjentami. Prosimy zostaw do siebie kontakt zwrotny, oddzwonimy na pewno, by ustalić, jak możemy Ci pomóc.

22.04.2021

Palejowe ABC – MODELOWANIE

Nie martw się, że dzieci nigdy Cię nie słuchają. Martw się, że zawsze Cię obserwują – mówił Robert Fulghum, autor „Wszystkiego, co naprawdę muszę wiedzieć, dowiedziałem się w przedszkolu”. To stwierdzenie może wywoływać ciarki na plecach. Jest w nich sporo prawdy. Bycie wzorem do naśladowania wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Dzieci uczą się z naszych czynów nawet więcej niż z naszych słów.

Zdarza się, że ludzie postrzegają uczenie się jako działanie, które ma miejsce dzięki wykorzystaniu książek, słuchaniu nauczyciela na lekcjach i zapamiętywaniu tego, co nam chce przekazać. Z drugiej strony wielu ludzi sądzi, że najskuteczniejszą metodą nauczania innych, w szczególności dzieci, są metody polegające na karaniu lub zmuszaniu do wykonywania pewnych rzeczy. Pod czujnym i karzącym okiem opiekuna dzieci być może będą zachowywać się „jak należy”. Jednakże na dłuższą metę taka metoda może okazać się zawodna i przynieść rezultaty odwrotne do oczekiwanych.

Co w takim razie robić, aby dzieci chciały działać w sposób, który jest zgodny z normami społecznymi i wartościami rodziny? Odpowiedź brzmi prosto, aczkolwiek wcale nie jest łatwa w realizacji.

Żyj i mów do dziecka i innych w taki sposób, w jaki chciałbyś, aby i ono żyło.

 

Człowiek uczy się i naśladuje innych przez całe życie. Badania przeprowadzone na dzieciach prawidłowo rozwijających się wykazały, że są dwa powody, dla których dzieci naśladują innych. Pierwszy z nich to nauka i zdobywanie nowych umiejętności. Drugi to utrzymywanie kontaktów towarzyskich i angażowanie się w relacje z innymi. Stwierdzono również, że dzieci ze zdiagnozowanym autyzmem mają większe trudności z naśladowaniem. Proces modelowania i nauka pożądanych zachowań jest w ich przypadku szczególnie ważna, ponieważ wymagają wsparcia w tym obszarze.

Już w okresie niemowlęcym można zauważyć, jak dzieci powtarzają pewne zachowania po swoich opiekunach – odwzajemniają uśmiechy, robią miny, wystawiają język.  Dzieci uczą się tego, w jaki sposób działa otaczający je świat poprzez stałe zwracanie uwagi na to, co robią inni ludzie. Do pewnego momentu największy wpływ na dzieci mają rodzice, aczkolwiek nawet kilkunastomiesięczne dzieci potrafią czerpać wzorce również z obserwowania innych ludzi – znanych im i zupełnie obcych, jak i z obejrzanych przez nie filmów czy reklam.

Uczenie się ma miejsce przez cały czas, nawet jeśli nie mamy świadomego zamiaru uczyć dziecka. Obserwowanie ruchów opiekuna wywołuje reakcję w korze czuciowo-ruchowej mózgu dziecka, a to pomaga mu w nauce wykonywania obserwowanej czynności. Tę wiedzę możemy wykorzystać do trenowania pożądanych zachowań, takich jak sięganie po zabawki, odkładanie ich na półkę czy turlanie piłki. Małe dzieci z przyjemnością naśladują czynności wykonywane przez rodziców: udają rozmowę przez telefon, chodząc po pokoju i mając przy tym poważną minę, ścierają wodę z podłogi oraz potrafią zaskoczyć wulgaryzmem rzuconym podczas stania w korku. Rodzice, którzy czytają książki przy dzieciach, będą obserwowani przez swoje pociechy, a tym samym czytanie stanie się dla nich czymś wartym naśladowania.

Dzieci na placu zabaw mogą obserwować, jak inne dzieci doświadczają nieprzyjemności w związku z brutalną zabawą lub biciem innych łopatką, a w efekcie unikać takiego zachowania. Zanim przystąpią do zabawy, mogą patrzeć na bawiących się rówieśników i przyswajać reguły gry. Warto o tym pamiętać i dać takim małym obserwatorom nieco czasu, zamiast naciskać na nich, aby dołączyły do zabawy.

Modelowanie nie ogranicza się jedynie do zachowań. Równie ważną rolę pełni ono w przypadku nauki radzenia sobie z emocjami, rozwiązywania konfliktów, nawiązywania i podtrzymywania relacji z innymi. Chcąc nauczyć dzieci spokojnego odpowiadania na pytania, czekania na swoją kolej, mówienia „dzień dobry”, „przepraszam” czy dzielenia się z innymi, warto wprowadzić takie praktyki do swojego domu. Dzieci, które wzrastają w otoczeniu, gdzie dorośli zachowują się zgodnie ze swoimi wartościami i standardami, a jednocześnie zachęcane są (ale nie zmuszane) do takich działań, z większym prawdopodobieństwem będą reagować i zachowywać się tak, jak chcieliby rodzice.

Lepiej postawić na działanie przynoszące efekty długofalowe, które sprawią, że dziecko będzie miało wewnętrzne przekonanie, że warto np. dzielić się z innymi lub przepraszać za wyrządzoną krzywdę. Jeśli będzie widziało wartość oraz korzyści płynące z takich działań, uzna je za coś ważnego i wartego wcielenia w życie. Zmuszanie natomiast może przynieść efekt taki, że dziecko nie będzie chciało robić tak, jak chcą rodzice. Jeśli dorośli oczekują, że dziecko będzie rozmawiać z nimi spokojnie oraz spełniać ich prośby, a sami do egzekwowania swoich słów używają krzyku, gróźb i karania, to dziecko otrzyma właśnie taki wzorzec komunikacji. Trudno oczekiwać, że będzie zachowywało się w sposób nieprzemocowy, jeśli na co dzień spotykają go nieprzyjemności.

Choć w Polsce bicie jest prawnie zabronione, to w dalszym ciągu niektórzy dorośli sądzą, że najlepszym lekarstwem na nieposłuszeństwo jest porządny klaps. Takie myślenie jest nie tylko sprzeczne z logiką, ale również z doniesieniami naukowymi. Narażenie na przemoc – czy to słowną, czy fizyczną, jest jednym z głównych czynników powodujących, że dzieci powielają agresywne zachowania. Kary stosowane wobec dziecka zwiększają ryzyko, że częstotliwość niepożądanych zachowań zamiast maleć, będzie tylko rosnąć. Z drugiej strony rodzice, którzy rozwiązują konflikty bez stosowania przemocy, poszukują rozwiązań oraz ciekawi są punktu widzenia rozmówcy, mogą modelować te zachowania, pomagając dziecku uczyć się konstruktywnych sposobów komunikowania się.

Lata przedszkolne to czas, kiedy dziecko doskonali język, kształtuje się obraz jego ciała, jak również nawyki żywieniowe. Sposób, w jaki mówimy do dzieci i jakich używamy słów, odgrywają ważną rolę w tym, jak szybko i poprawnie Twoje dziecko opanuje język i sposób komunikowania się ze światem. Innym przykładem zachowań, które mogą wpływać na dalsze życie i zdrowie dziecka są nawyki żywieniowe. Dzieci uczą się jedzenia konkretnych produktów w oparciu o przekonania, postawy i zachowania dorosłych, z którymi spędzają czas. Dotyczy to zarówno tego, co jeść, jak i tego, w jaki sposób to robić. Rodzice, którzy na co dzień jedzą różnorodne zdrowe produkty, pomagają dzieciom dokonywać takich samych wyborów. Z drugiej strony obserwowanie, jak opiekunowie jedzą fast foody, niezdrowe przekąski oraz zajadają emocje zaszczepia w dzieciach ten wzorzec jedzenia.

Lata przedszkolne i nastoletnie są ważne również z punktu widzenia kształtowania się pozytywnego obrazu siebie. Dzieci, obserwując rodziców i ich podejście do ciała, uczą się akceptować swoje ciało. Jeśli mama lub tata stale narzekają na swoją sylwetkę, wskazując wystające boczki lub zbytnią szczupłość, to dzieci widzą, że wygląd ciała jest czymś szalenie ważnym i trzeba brać go pod uwagę. Duży wpływ na postrzeganie swojego ciała mają również przekazy medialne oraz gwiazdy filmowe czy muzyczne, które stanowią inspirację dla dorastających dzieci. Jeśli rodzic nie akceptuje i nie lubi swojego ciała, warto aby chociaż przy dzieciach powstrzymał się od negatywnych komentarzy dotyczących wyglądu. Statystyki są niestety niepokojące i wskazują na to, że już coraz młodsze dzieci – nawet w wieku przedszkolnym, zaczynają stosować restrykcyjne diety, zbyt intensywne do wieku ćwiczenia lub głodówki po to, aby sprostać oczekiwaniom dotyczącym wyglądu.

Kiedy dziecko staje się nastolatkiem, wielu opiekunów błędnie zakłada, że przestali być wzorem dla córki lub syna, oraz że dziecko w ogóle nie uwzględnia ich zdania w swoich wyborach. Jednak dla nastolatków rodzice wciąż pełnią istotną rolę. Choć jednocześnie starają się to skrupulatnie ukrywać, kłócąc się z rodzicami lub podważając wszystko, co mówią. Proces uczenia się nadal toczy się pełną parą. Efekty da się zobaczyć w najbliższych latach. Natomiast przez osobę z zewnątrz mogą być widoczne już teraz – używanie podobnych słów, ten sam sposób opowiadania, podobna gestykulacja czy wypowiadanie się na pewne tematy. Niekiedy można odnieść wrażenie, jakby rozmawiało się z tym samym człowiekiem tylko w wersji młodszej i starszej.

Tak więc następnym razem, mówiąc coś do dziecka lub przebywając w jego obecności, zastanówmy się czy to, w jaki sposób mówimy, jak reagujemy i jak działamy to jest właśnie coś, czego chcielibyśmy go nauczyć. Te małe czujne istoty chłoną wszystko jak gąbka, pakują skrupulatnie do swojego stale powiększającego się plecaka doświadczeń i idą z nim przez życie.

 

Źródła wiedzy i inspiracji, dzięki którym powstał ten artykuł:

Sege R.D., Siegel B.S. (2018) Effective Discipline to Raise Healthy Children, Pediatrics

Waismeyer A., Meltzoff A.N. (2017) Learning to make things happen: Infants’ observational learning of social and physical causal event, Journal of Experimental Child Psychology